11. Cykliczna Żyrafa – kierunek: Modlin i Zakroczym

Dzisiaj po raz kolejny już na drogi mazowsza wyjechała cykliczna Żyrafa. Plan był ambitny. Dojechać do Twierdzy Modlin niedaleko Nowego Dworu Mazowieckiego. Cel osiągnęliśmy a przy okazji „zaliczyliśmy” dawną stolicę Polski – Zakroczym.

Wyjeżdżaliśmy tradycyjnie spod toru kolarskiego w Żyrardowie. To nasza stała miejscówka i punkt zborny. Na starcie 6 osób z Żyrardowa, trzy ze Skierniewic (pozdrowienia dla CYCLE Skierniewice) i jedna z Mszczonowa, czyli prezes i lider KTS Tandem – Robert.

Takim składem wyjechaliśmy w trasę. Pierwsza część to odcinek do Kampinosu. Przez Baranów, Kaski, Pawłówek… Trasa znana na wylot, którą mogę jechać w ciemno. Ostatni raz tą drogę pokonywałem raptem… 5 dni temu. Teraz na jej końcu w Kampinosie czekali Krzysiek i Mietek z Sochaczewa.

11 Cykliczna Żyr.A.F.A. - KampinosZa Kampinosem zaczęło się ciekawiej. Trasa na Górki i potem dalej na przestrzał szutrową drogą przez Puszczę Kampinoską. Prowadził Krzysiek. Jechaliśmy przez Leoncin, gdzie akurat był festyn i zawody rowerowe. Potem dalej prosto aż na most w Modlinie.

11 Cykliczna Żyr.A.F.A.

Hardcorowo było w rejonie mostu gdzie najpierw musieliśmy wtaszczyć rowery pod górę na most, a potem ztaszczyć je z powrotem. To najtrudniejszy etap tej wycieczki. Za nim był już tylko Modlin. Wjechaliśmy na teren dawnej twierdzy i szukając wejścia do głównej twierdzy objechaliśmy Modlin dookoła. Mijaliśmy cmentarz forteczny, mijaliśmy muzeum, dojechaliśmy do bramy ostrołęckiej i do miejsca skąd widać spichlerz po drugiej stronie Narwi…

Twierdza Modlin

Dalej skusiliśmy się na trasę wzdłuż rzeki. Nie wiem czy to był najlepszy pomysł, bo było wąsko i wręcz jechaliśmy po krzakach, a na lewo od ścieżki ziała pustka stromego brzegu rzeki. Było ciężko. Objechaliśmy Twierdzę dookoła ale wejścia znaleźć się nie udało.

Twierdza Modlin - pod murami

Modlin natomiast nawet jeśli nie weszliśmy do środka robi wrażenie. Gigantyczna budowla. Aktualnie z miastem w środku. Tak naprawdę średnio nadaje się na cel rowerowych wycieczek, bo nie da się obejść, w godzinę jaką mieliśmy do dyspozycji, wszystkich ciekawych miejsc. Tu najlepiej przyjechać tak aby mieć kilka godzin, tak aby cały ten teren obejść na spokojnie.

Twierdza Modlin - Brama Ostrołęcka

Skoro nie udało się z Twierdzą to pojechaliśmy do Zakroczymia. To miasteczko było przez 2 dni stolicą Polski. Dla nas było głównie punktem odżywczym, gdzie ugościliśmy się w miejscowej pizzerii.

Stamtąd już zostało „tylko” wrócić do domu. A więc z powrotem przeprawa przez most i po własnych śladach w stronę Leoncina, potem na Górki, Kampinos… Razem w obydwie strony z Żyrardowa wyszło mi 135 kilometrów. Koledzy i koleżanki z Mszczonowa i Skierniewic mieli trochę dalej.

Czy warto jechać do Modlina?

Warto, bo miejsce ma fajny klimat. Natomiast z puntu widzenia Żyrardowa, Skierniewic czy Sochaczewa wjazd do Modlina jest nieco hardcorowy. Są dwa mosty, po obydwu prowadzą duże drogi, jedna nawet ekspresowa. Przejechać Wisły czy Narwi inaczej się nie da. W ramach rajdu owszem można sobie pojechać, wtaszczyć rower na czy z mostu i pojechać dalej, ale trzeba znać trasę. Jakbym pojechał sam w ciemno to na pewno bym coś pomieszał i się pogubił. Natomiast sama Twierdza Modlin jest na tyle duża, że najlepiej przyjechać tu na trochę dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *