Rowerem na Syberię, czyli im bliżej Łodzi tym wyżej…

Byłem w tym roku niedaleko Wenecji, przejeżdżałem przez Amerykę i znalazłem Małą Wieś Przy Drodze. Z ciekawych pod kątem nazewnictwa miejsc, które miałem „po drodze” została mi jeszcze Syberia. Tych jest kilka w Polsce. Jedna z nich niedaleko Brzezin.

Generalnie w Polsce znaleźć można 3 wsie nazywające się Syberia. Poza tą w powiecie brzezińskim mamy jeszcze:

  • Syberię w powiecie żuromińskim,
  • Syberię w powiecie mławskim.

Obydwie na północy województwa mazowieckiego. Niedaleko obydwu przejeżdżałem jadąc na Grunwald. Dziś pojechaliśmy do tej w powiecie Brzezińskim.

Im bliżej Łodzi tym wyżej

Jechało się dobrze ale jadąc w stronę Łodzi da się zauważyć jedną prawidłowość. Dużo częściej jest pod górę niż w dół. Najbardziej to czuć pomiędzy Skierniewicami a Kołacinkiem. Są podjazdy gdzie GPS na kilkuset metrach pokazywał nam że podjechaliśmy o 20-30 metrów w pionie. Są długie zjazdy gdzie nie problem rozpędzić się do ponad 50 km/h. Taki długi zjazd jest przed Kołacinkiem. Ale spokojnie. W przyrodzie nic nie ginie. Za Kołacinem jest taki sam podjazd…

Potem zabawa zaczyna się od nowa. Znowu dużo częściej jest pod górę niż w dół, a suma summarum teren wznosi się z około 90 metrów n.p.m. na poziomie Żyrardowa, przez 120 m n.p.m. w Skierniewicach aż do nawet 220 m n.p.m. pod samymi Brzezinami.

Żyrardów - Brzeziny - przewyższenia

Powie ktoś – co to jest 120-130 metrów różnicy na kilkudziesięciu kilometrach?! I się z nim zgodzę, natomiast nie da się ukryć tego że jadąc rowerem takie drobiazgi się czuje. Czuć że w stronę Brzezin było więcej pod górę niż w dół, a z powrotem było dużo częściej w dół i jechało się lżej.

Przed Brzezinami był też cel „do odhaczenia” czyli Syberia – malutka wieś gdzieś na uboczu od głównych dróg. Żeby do niej zajechać trzeba wjechać tu specjalnie. Nie da się Syberii zaliczyć na zasadzie „po drodze”. Ona nie jest po drodze…

Syberia - tablica

Kawałek dalej są Brzeziny – spore bo kilkunastotysięczne miasto powiatowe. W centrum znajduje się ładny placyk z lodziarnią pod którą przez cały czas stała kolejka ludzi. Swoją drogą lody mają naprawdę kozackie i nic dziwnego że mają takie kolejki.

Brzeziny - Plac Jana Pawła II

Po lodach pojechaliśmy z powrotem. Teoretycznie łatwiej bo będzie więcej w dół niż w górę. Praktycznie – nie koniecznie, bo zmęczenie coraz większe.

Cały wypad na Syberię i Brzeziny zamknął się w 145 kilometrach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *