Żyrafa pojechała do lasu, czyli za co lubię kameralne rajdy

To nie był „normalny” rajd pod szyldem Cyklicznej Żyrafy. To był taki spontaniczny pomysł aby w weekend przejechać się razem po Bolimowskim Parku Krajobrazowym. Pogoda nie zachęcała ale i tak na starcie stawiło się łącznie 10 osób. Jak na taką pogodę – całkiem sporo ale jednocześnie kameralnie.

Aha, to że nie jechaliśmy pod szyldem „Cyklicznej Żyrafy” nie znaczy że Żyrafy nie było. Stowarzyszenie Żyr.A.F.A. było organizatorem tej kameralnej przejażdżki.

Rajd Rowerowy - zbiórka

 

Trasa – wyszło 65 km

Trasa planowana była na 62 kilometry. Zaczynaliśmy z  naszego stałego miejsca czyli spod Toru Kolarskiego w Żyrardowie na ulicy Żeromskiego. Potem jechaliśmy na Miedniewice i dalej na Bolimów i dopiero w Łasiecznikach wjechaliśmy na dobre w Puszczę Bolimowską. Trochę na okrętkę ale taki był plan od samego początku.

Rajd Rowerowy - Łasieczniki

 

Przez Puszczę przejechaliśmy na przestrzał do Bud Grabskich i Grabskiego Sioła. W lato Grabskie Sioło to nasz stały punkt odżywczy. W listopadzie raczej się gości nie spodziewają i było zamknięte. Z zamian za to zahaczyliśmy od Rawkę. Tam sklep był otwarty. Potem z Rawki już najprostszą drogą czyli przez Bartniki, Jesionkę i do Żyrardowa. Finalnie wyszło nam 65 kilometrów.

Tak to wyglądało na mapce zrzuconej z Suunto. Przy okazji widać gdzie było niżej (kolor zielont) a gdzie wyżej (kolor czerwony). W praktyce i tak największą górką był wiadukt nad autostradą A2 pod Miedniewicami.

Trasa Rowerowa - 65km

 

Kameralnie = sprawnie

Na starcie w ten mało sympatyczny poranek 10 osób. W większości znanych, a jak nie to poznali się podczas jazdy. Taka mała grupa miała swoje plusy. Przede wszystkim nikt nie wyrywał do przodu i nikt nie zostawał w tyle. Grupa na tyle sama się pilnowała i jechała razem, że ja z Michałem praktycznie nie musieliśmy jej prowadzić. Sama się prowadziła a my jecgaliśmy gdzieś w środku. Jazda w takiej zebranej przypadkowo, ale zgranej grupie była czystą przyjemnością. A przede wszystkim nie traciliśmy czasu.

Rajd Rowerowy - Na trasie

 

Mam wrażenie że w listopadzie jeśli ktoś, przy siwej i burej pogodzie, chce jechać ponad 60 kilometrów to nie jest to kompletnie przypadkowy rowerzysta. Z taką grupą jak dziś można by jeździć i jeździć.

Już nawet zaplanowaliśmy gdzie by tu w najbliższym czasie pojechać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *